Posty

Owuluję czy nie owuluję? Oto jest pytanie...

Obraz
"Mniej więcej w połowie cyklu, na ogół 14 dnia, następuje uwolnienie dojrzałej komórki jajowej z jajnika."  Mówią o niej wszystkie kobiety - zarówno te, które bardzo starają się by w ciążę nie zajść jak i te, które wręcz przeciwnie, robią wszystko by w nią zajść. Święty Graal cyklu miesięcznego czyli owulacja. Pisząc swoją ostatnią notatkę na temat indukowanej (czy też prowokowanej) owulacji u kobiet uświadomiłam sobie jak wiele mitów nagromadziło się wokół owulacji jako zjawiska w ogóle. Nawet zaawansowane portale internetowe i fora dla kobiet, które starają się zajść w ciążę, karmią czytelniczki mocno uogólnionymi i nie do końca sprawdzonymi informacjami. Na przykład cytat otwierający mój dzisiejszy wpis znalazłam na stronie dla nastolatek www.teenzone.pl . Znalazłam i zamarłam na myśl o młodych dziewczynach odliczających 14 dni do rzekomej owulacji po to by radośnie oddać się miłosnym igraszkom w 15tym albo 16tym dniu cyklu. Bo zacytowane zdanie to klasyczny owu...

Cieszę się jak nie wiem co!

Dziś tylko króciutki list dziękczynny... Drodzy Czytelnicy, Z niezwykłą przyjemnością donoszę, że od momentu powstania odwiedziliście mój blog już ponad 2000 razy. Nawet nie wiecie jak bardzo mnie to raduje! No i dopinguje do dalszej działalności oczywiście...  Obiecuję więc uroczyście nie zaprzestawać pisania o cyklu menstruacyjnym, hormonach, zapłodnieniach, owulacjach, ciążach, PMSie, objawach menopauzalnych i tym podobnych ciekawych rzeczach. Zostańcie ze mną i czytajcie! Z poważaniem, Wasza Autorka PS. Już wkrótce post o najważniejszym dniu w cyklu...

CIO czyli o tym dlaczego kobieta nie jest lamą

Obraz
Dzisiejsza notka inspirowana jest wpisem do Księgi Życzeń . Jedna z czytelniczek spytała czy u kobiet istnieje coś takiego  jak prowokowana owulacja. Spieszę więc z wyjaśnieniami. Metafora randki Wizja szybkiej randki według Wojciecha Stefańca Kiedy myślę o cyklu menstruacyjnym jako procesie zachodzącym w czasie i obejmującym różne fazy przychodzi mi do głowy metafora randki. W klasycznym wydaniu, randkę poprzedza etap przygotowań, podczas którego chłopak z reguły stara się dziewczynę oczarować - zdobywa jej numer telefonu lub adres email ewentualnie wyszukuje profil na fejsbuku, ustala miejsce i atrakcje spotkania. Dziewczyna albo się zgadza albo kręci nosem co z reguły powoduje, że chłopak stara się jeszcze bardziej. W zależności od stopnia komplikacji interakcji etap ten trwać może od kilku godzin do kilkunastu dni. Potem następuje faktyczne spotkanie, w trakcie którego zweryfikowana zostaje wzajemna atrakcyjność obu stron. Zarówno chłopak jak i dziewczyna starają...

Ja menstruuję, Ty menstruujesz, my menstruujemy?

Obraz
Było ostatnio poważnie o cyklach, hormonach i nowotworach . Dziś dla rozluźnienia atmosfery artykuł o mniej ważnym, wakacyjnym temacie. Do jego napisania zainspirował mnie portal Papilot.pl, który w dziale (o zgrozo!) Ginekologia zamieścił notkę zatytułowaną Na czym polega synchronia menstruacyjna ? . Ponieważ przedstawione w niej fakty stanowią niezwykle swobodną interpretację prawdy naukowej postanowiłam przytoczyć Wam wersję nieco bardziej ortodoksyjną. Zaczerpnięte z www.sodahead.com Zakładam, że każda z Was, ma lub miała kiedyś współlokatorkę : koleżankę z biura lub z akademika albo siostrę, z którą dzieliłyście pokój. Przyszło Wam kiedyś do głowy wąchać jej garderobę a zwłaszcza podkoszulki? Nie? A szkoda, w ten sposób miałybyście niemal 70% szansę na zsynchronizowanie z nią swoich miesiączek. Tak przynajmniej uważa amerykańska psycholożka Martha McClintock, która jako pierwsza przedstawiła opis tego niezwykle fascynującego zjawiska w świecie kobiet. Przepis na...

O Babci Genowefie, łowcach-zbieraczach, miesiączce i raku

Obraz
Krajobraz okolic Tarczku, w którym urodziła się moja Babcia Fot. Ryza, National Geographic Niewiele wiem o cyklach menstruacyjnych mojej Babci ale z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, że były dużo, dużo rzadsze niż moje. I Wasze...  Babcia Genowefa urodziła się w 1914 roku w małej podkieleckiej wiosce Tarczek, w Górach Świętokrzyskich. Nie miałam szansy jej spotkać, umarła na długo przed moim urodzeniem. Gdyby żyła pewnie sama opowiedziałaby mi swoją reprodukcyjną historię. Tak się nie stało, więc żeby ją odtworzyć muszę polegać na pamięci mojego Taty i internetowych zasobach historycznych. Oto są wyniki moich historyczno-reprodukcyjnych poszukiwań. Nie jestem w stanie stwierdzić kiedy dokładnie moja Babcia stała się kobietą z oczywistych przyczyn. Nawet teraz dziewczęta raczej rzadko dzielą się takimi wiadomościami z kimś więcej niż mamą i najbliższą przyjaciółką. Mogę się tego tylko domyślać na podstawie naukowych opracowań. Bardzo trudno jest też odnaleźć infor...

Ale właściwie po co nam to?

Obraz
Samiec konika morskiego z torbą pełną dzieci Zdarzyło Wam się kiedyś, skręcając się w bólach pierwszego dnia miesiączki, przeklinać ewolucję za to, że obdarzyła kobiety tym niezwykłym szczęściem jakim jest cykl menstruacyjny? Mnie się zdarzyło. Zastanawiałam się wtedy czy stoi za tym jakaś biologicznie istotna przyczyna, fizjologiczna konieczność czy może czysty przypadek. Po co nam to właściwie? Na dobrą sprawę można by sobie wyobrazić kilka innych scenariuszy rozwiązania problemu rozmnażania, które mogłyby nam kobietom znacznie uprościć życie. Zaoszczędzić nieprzyjemnych wrażeń no i pieniędzy. Mogłybyśmy na przykład wzorem koników morskich wyprodukować trochę jaj i w długim miłosnym tańcu przekazać je do zapłodnienia mężczyznom. Ci nosili by je potem aż do momentu wylęgania w specjalnie wykształconych na brzuchach torbach. My zaś, strojąc się w piękne sukienki szykowałybyśmy się na kolejny miłosny taniec lub poszukiwanie kolejnego „konika” nie troszcząc się już zbytnio o los na...